Blog > Komentarze do wpisu

List do Ilony

 

Gdy zamknę oczy

Oddech wstrzymam

Myśl o Tobie przy życiu mnie trzyma

Krew gorąca, płonąca, gotuje się w mych żyłach

 

Trudno zebrać myśli. Pragnę spisać każde me uczucie, każdą myśl, poświęconą Tobie.

Żeglowałem na swej łajbie po oceanach świata. Żeglowałem bez celu, bez wyznaczonego miejsca. Żeglowałem bez uczucia. Trudniłem się w każdą noc, nie potrafiłem zasypiać z nadzieją na lepsze jutro. Poranek każdego dnia był naznaczony samotnością. Umierałem. Każdy dzień wbijał kolejny nóż w me ciało. Ciało krwawiące.

 

Wieczoru jednego z wielu, lecz innego, w myśli identycznego a tak różnego, mapa podróży zmieniła swój kształt. Nabrała ram, kontur,  wiodła w wyznaczony cel. Wtedy to anioł z nieba ukazał się mym oczom. Wskazał drogę, którą podążać mam. Tym aniołem jesteś Ty. Ty tylko Ty. Nic więcej się nie liczy. Nie zbaczam na sztormy, na silne wiatry. Przy Tobie czuje spokój. Każda sekunda wybita na zegarze życia spędzona wspólnie z Tobą jest jak pobyt w raju, jak spacer przez lasy edenu, jak swobodne spadnie z nieba, jak powiem letniego chłodnego wiatru w upalny dzień. Jesteś jak rozpalone promienie słońca w mroźny poranek. Pragnę kraść Cię całymi garściami. Przywiązać dłoń ku dłoni i być nierozdzielnym.

 

Twoje oczy rzucają mnie w głębie mórz. Są zwierciadłem Twego piękna ukrytego. Chcę przemierzać te morza, pragnę poznawać je, gubić i odkrywać na nowo. Wpatrywać się w nie i upajać rozkoszą ich blasku. Niech oślepiają mnie, niech kradną moją uwagę, dzięki nim wiem że posuwam się w dobrym kierunku.

Odmieniałaś moją podróż, dzięki Tobie wyznaczyłem nowy kurs, pojawił się cel, meta mojego życia.

Zasypiam i budzę się z Tobą. Zamykam oczy i otwieram je widząc Ciebie. Serce bije w rytm melodii mego uczucia. Z radością myślę o poranku, nie boję się go. Nie krążę w myślach śmierci. Zakryłaś ją, oślepiłaś swym blaskiem piękna.

 

Już wiem co to bezgraniczna miłość. Miłość bez wymiarów, bez początku i końca. Wiem co to nałóg, narkotyk.

Stałaś się nim, nie chce się go pozbywać. Jeżeli mam umrzeć to przy Tobie, jeżeli mam odejść to z Twych rąk.

Stałaś się dla mnie tym czym dla artysty jest muza. Jesteś jak niepowtarzalne dzieło sztuki, na stworzenie którego nie ma recepty, gdyż dzieło to jest niepowtarzalne, unikatowe, jedyne w swoim rodzaju. Pragnę je zatrzymać tylko dla siebie, skryć głęboko i nie ujawniać światu. Zawładnęłaś mną, jestem Twój. Zawieram pakt z diabłem, zaprzedaje mu duszę, by mieć tylko jedno w życiu. Ciebie

 

To jest mój sen. Sen z którego nie chcę się przebudzić. Uronię łzy, łzy przepełnione radością, nie smutkiem i żalem. Uśmiechaj się do mnie, bo to lekarstwo na każdy ból, na każde zmartwienie. Środek złoty na każde cierpienie.

 

Daj mi szansę bym i ja odmienił Twą podróż… Kocham Cię

 

“ Do ust twych usta przycisnę, powieki 
  Zamykać nie chcę, gdy mię śmierć zamroczy; 
  Niechaj rozkosznie usypiam na wieki, 
  Całując lica, patrząc w twoje oczy.”

 

 



sobota, 29 grudnia 2012, maxim411